Schematy zachowań. Skąd się biorą?

Schematy zachowań. Skąd się biorą?

Nasze życie podyktowane jest tym, co jest w naszej podświadomości. To jak odgrywanie roli według wewnętrznego scenariusza. Większość naszych zachowań jest automatycznych. Działamy nie zastanawiając się nad tym, co zrobimy, powiemy. Nawet często nie przemyślimy dlaczego zachowaliśmy się tak, a nie inaczej.

I nawet jeśli przeanalizujemy to, co się stało, to i tak nasze wnioski przejdą przez nasze filtry i będą adekwatne do tego, co jest głęboko w nas. Jeśli np. ktoś w dzieciństwie nie był uczony pewności siebie, poczucia własnej wartości, a bardziej traktowany był jak ofiara, jego przemyślenia będę właśnie takie, jaki ukształtował się wewnętrzny schemat. Powie: „no tak, zawsze traktują mnie jak popychadło, w pracy inni awansują, tylko nie ja”. Niestety potwierdzi to, co w nim zapisane i jeszcze bardziej wzmocni swój wzorzec.

Nie zdajemy sobie sprawy, ale wiele naszych zachowań nam szkodzi, ogranicza, a nawet spora część osób ma schematy autodestrukcyjne. Powyższy przykład to właśnie jeden ze schematów autodestrukcyjnych – wciąż widzi się siebie jako bezradną ofiarę, która nie może nic z tym zrobić, jeszcze bardziej pogrążając się w swoim nieszczęściu. Takich zachowań jest o wiele więcej, łącznie samookaleczaniem się.

Podświadomość bardzo lubi uogólniać tworząc przekonania, tak jest jej zwyczajnie łatwiej. Takie typowe to: nienawidzę kobiet, nikt mnie nie lubi, Polacy to złodzieje, każdy kłamie, wszyscy mężczyźni zdradzają… To jak światy równoległe. Każdy człowiek ma swój świat wypełniony czym innym.

Mężczyzna, który ma złe doświadczenia z kobietami, które najczęściej wykorzystywały jego naiwność, będzie mówił: „wszystkie kobiety są takie same”, „nienawidzę kobiet”. Ktoś, kto ma szczęśliwy związek, patrzy na taka osobę i mówi: „człowieku weź się w garść. Przestań marudzić”. Te osoby żyły w dwóch odmiennych środowiskach i bardzo rzadko zrozumieją siebie wzajemnie, bo nie potrafią wyjść poza swój wewnętrzny świat, spojrzeć oczami tej drugiej osoby.

To, co dzieje się na większą skalę, to przyzwolenie na agresję. Media oswajają ludzi z agresją, brutalnością. Wewnętrzne filtry wielu z nas mówią: przemoc jest czymś normalnym. A przecież to, co jest rozpowszechnione, nie znaczny, że jest normalne.

Jeśli sytuacja rodzinna jest nie sprzyjająca, budząca strach, lęki, wtedy tworzą się różnego typu reakcje obronne jak kłamanie, manipulacja. Jeśli w domu jest przemoc fizyczna, dziecko skopiuje te zachowania i będzie agresywne. Powstaje też wiele dziwacznych zachowań kiedy brakuje uwagi ze strony rodziców, tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę. Tak tworzą się schematy nieprawidłowe, kiedy podświadomość jest do tego zmuszona. Później jednak te wzorce już nie są nam potrzebne,. Nie musimy kłamać, bo nie ma już bezpośredniego zagrożenia, którym byli nasi rodzice wraz ze swoimi błędnymi zachowaniami. Ale co robi nasza podświadomość? Ona tego nie wie. Nie rozumie, że zagrożenie już minęło i trzeba przekształcić schemat. Ona jest przekonana, ze wszystko robi dobrze i jest przekonana, że wzorowo nas chroni. Ten schemat się z czasem utrwala, wzmacnia, nieco modyfikuje. Umysł podświadomy jest potężny i ogromny. Jeśli umysł świadomy nie wkroczy i nie zracjonalizuje przeżytych negatywnych emocji, powstałe urazy i kompleksy będą nieustannie wpływać na nasze myśli o sobie i innych, na zachowania. To nasza świadomość, nasze logiczne myślenie jest od tego, aby ten schemat przekształcić.

I nie chodzi o to by winić innych, nic dobrego to nie da, a jeszcze bardziej nasili negatywne emocje. Pierwsza sprawa to nauczyć się patrzeć na siebie z dystansu i poznać wzorce zachowań. Druga sprawa to zrozumieć, który wzorzec nam nie służy właśnie poprzez analizę, wnioskowanie. Kolejna rzecz to praca z podświadomym umysłem, przekształcanie wewnętrznych wzorców tak, aby nam służyły. To poszerzanie naszej świadomości, przejmujemy kontrole nad nami. I nie chodzi o to, by kontrolować wszystko co dzieje się wokół nas, bo wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Zmierzenie się z tym, co jest w nas i systematyczna zmiana to też odkrycie nowej jakości życia. Często po takiej pracy wewnętrznej nasze cele się zmieniają. Zauważamy to, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy.

Schematy nie zawsze są złe. Wiele z nich nam służy i bez nich życie byłoby trudne, a właściwie niemożliwe. Pomyślcie sobie, że za każdym razem kiedy siadacie za kierownicą samochodu musicie uczyć się wszystkiego od początku. Nawet trudno sobie to wyobrazić.

Mamy też wiele przykładów, kiedy rodzice wspierają nas w rozwoju. Dają nam warunki do tworzenia się poprawnych wzorców, a nawet niezwykłych, unikalnych umiejętności i wspaniałych zachowań. Ale trzeba pamiętać, że status społeczny czy warunki materialne nie są tu wyznacznikami. Fantastycznym przykładem jest chłopiec, którego historia została zekranizowana w filmie „Cudowne ręce”. Benjamin, który był wychowywany przez samotną, biedną matkę, stal się jednym z najbardziej znanych na świecie neurochirurgów, który jako pierwszy w świecie przeprowadził operację rozdzielenia bliźniąt syjamskich zrośniętych głowami.

To sugestie jego matki sprawiły, że uwierzył w siebie i swoje możliwości. Nieustannie zapewniała go o sile jego wyobraźni, przekonywała aby dążył do celu i spełniał marzenia. Powtarzała: „masz cały świat w głowie, musisz tylko zajrzeć w swoje wnętrze, a dostrzeżesz”, „jesteś mądry i możesz być kimkolwiek zechcesz”. To jeden z najlepszych dowodów tego, jak pozytywnymi sugestiami możemy zdziałać „cuda”.

Dowiedz się więcej o hipnoterapii

SKONTAKTUJ SIĘ

+48  782  51  44  57

hipno-terapia@wp.pl


www.hipno-terapia.pl

ADRESY

Gabinet w Warszawie

ul. Foksal 18, 00-372 Warszawa
(przy ul. Nowy Świat)

Gabinet w Londynie

172 Arnold Road
N15 4JY Londyn

(Anglia)

Back to Top